Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, od miesięcy prowadzi aktywną kampanię dyplomatyczną, której celem jest przekonanie sojuszników do umożliwienia użycia przez Ukrainę broni dalekiego zasięgu na terenie Rosji. W czasie spotkania z ministrami obrony krajów zachodnich w Niemczech, które odbyło się 15 września 2023 roku, Zełenski ponowił swój apel, podkreślając, że takie działania są kluczowe dla przyspieszenia zakończenia trwającej od 31 miesięcy wojny.
Dlaczego Ukraina chce używać broni na terenie Rosji?
Podczas spotkania w bazie Ramstein, Zełenski wyjaśnił, że zdolność do uderzeń nie tylko na terytorium okupowanym przez Rosję, ale również bezpośrednio na terenie rosyjskim, może zmusić Kreml do zakończenia konfliktu. Uderzenie na kluczowe cele militarno-logistyczne, takie jak lotniska, wyrzutnie rakiet, magazyny amunicji czy ośrodki dowodzenia, miałoby na celu osłabienie zdolności ofensywnych Rosji i zwiększenie presji na Moskwę, aby poszukała rozwiązania pokojowego.
Zełenski podkreślił, że bez takiej możliwości Rosja nie będzie miała wystarczającego bodźca do zakończenia wojny, a Ukraina nadal będzie musiała walczyć o swoje terytoria. Obecne ograniczenia w użyciu broni, które zabraniają ataków na terytorium Rosji, utrudniają Ukrainie skuteczną obronę i uniemożliwiają prowadzenie działań ofensywnych, które mogłyby wpłynąć na zakończenie wojny.
Różnice zdań wśród sojuszników
Podczas spotkania w Ramstein, Ukraina zdobyła poparcie niektórych krajów na rzecz zniesienia ograniczeń dotyczących użycia broni dalekiego zasięgu. Jednak stanowisko Stanów Zjednoczonych, głównego dostawcy sprzętu wojskowego dla Ukrainy, pozostaje niezmienione. Sekretarz obrony USA, Lloyd Austin, zaznaczył, że jego kraj nie planuje zmiany polityki w tej kwestii, twierdząc, że jedna konkretna zdolność militarna, jaką jest możliwość uderzeń dalekiego zasięgu, nie będzie decydująca w tej wojnie.
Amerykańscy urzędnicy są zdania, że Ukraina powinna skoncentrować się na obronie swojego wschodniego i północnego terytorium oraz na zachowaniu dostępu do Morza Czarnego, a także na utrzymywaniu Krymu, który został anektowany przez Rosję w 2014 roku, w stanie zagrożenia. Choć niektóre kraje, takie jak Litwa, wyraziły swoje poparcie dla uderzeń na terenie Rosji, decydujące będą stanowiska tych państw, które dostarczają Ukrainie najbardziej zaawansowaną broń.
Broń dalekiego zasięgu jako klucz do przewagi
Od początku konfliktu Ukraina wielokrotnie apelowała o dostawy broni dalekiego zasięgu, takich jak brytyjskie pociski Storm Shadow czy francuskie SCALP. Broń ta pozwoliłaby Ukrainie na precyzyjne uderzenia w cele strategiczne znajdujące się głęboko na terytorium Rosji, co miałoby wpływ na zmniejszenie zdolności operacyjnych rosyjskich sił zbrojnych. Prezydent Zełenski przedstawił sojusznikom konkretne cele, które Ukraina chciałaby zaatakować za pomocą tej broni, co ma na celu nie tylko osłabienie Rosji, ale także ochronę ukraińskiej infrastruktury krytycznej, która od miesięcy jest celem rosyjskich ataków.
Rosja, w odpowiedzi na ukraińskie działania militarno-dyplomatyczne, nasiliła swoje ataki, kierując uderzenia na ukraińskie ośrodki energetyczne oraz cele cywilne i wojskowe. 19 września 2023 roku doszło do tragicznego ataku na instytut wojskowy w centralnej części Ukrainy, w wyniku którego zginęło 54 osoby, a setki zostały ranne. Takie działania Rosji jedynie podkreślają wagę apelu Zełenskiego o zwiększenie ukraińskich możliwości w zakresie uderzeń odwetowych.
Polityka USA wobec Ukrainy
Mimo że administracja amerykańska nie zmieniła oficjalnego stanowiska, pewne głosy w Waszyngtonie sugerują, że otwarcie się na prośby Kijowa mogłoby wzmocnić pozycję Ukrainy w tej wojnie. Niektórzy przedstawiciele administracji Bidena nie wykluczają przyszłych dyskusji na temat dostarczenia Ukrainie bardziej zaawansowanej broni, jednak obecna strategia USA koncentruje się na dostarczaniu Ukrainie sprzętu defensywnego i na wsparciu logistycznym.
Sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg, podczas spotkania w Oslo stwierdził, że najszybszym sposobem na zakończenie tej wojny jest dostarczanie Ukrainie broni, która umożliwi jej skuteczną obronę i kontynuowanie działań ofensywnych. Stoltenberg podkreślił, że Putin musi zdać sobie sprawę, że nie jest w stanie wygrać tej wojny, co powinno go skłonić do podjęcia negocjacji pokojowych.
Podsumowanie
Obecna debata na temat użycia broni dalekiego zasięgu przez Ukrainę pokazuje, jak złożone i dynamiczne są relacje między sojusznikami Kijowa. Z jednej strony mamy rosnące poparcie dla zwiększenia ukraińskich zdolności ofensywnych, z drugiej zaś ostrożną politykę Stanów Zjednoczonych, które nie chcą eskalacji konfliktu z Rosją. W obliczu rosnącej presji zarówno ze strony rosyjskiej ofensywy, jak i społeczności międzynarodowej, przyszłe decyzje dotyczące wsparcia militarnego dla Ukrainy mogą być kluczowe dla dalszego przebiegu wojny.
















