Po 58 latach brytyjska kontrola nad ostatnią afrykańską kolonią dobiegła końca
Po 58 latach nielegalnej okupacji, Wielka Brytania formalnie zrezygnowała z kontroli nad swoim ostatnim terytorium kolonialnym w Afryce. Suwerenność nad Wyspami Chagos, grupą ponad 60 wysp leżących na południe od Malediwów, zostanie przekazana Mauritiusowi, co stanowi kulminację lat negocjacji, międzynarodowych nacisków oraz orzeczeń sądowych, które wspierały roszczenia Mauritiusa do tego terytorium.
Historia przejęcia Chagos przez Wielką Brytanię i znaczenie Diego Garcia
Kiedy Mauritius uzyskał niepodległość od Wielkiej Brytanii w 1968 roku, musiał zrezygnować z Wysp Chagos. W ramach tajnego porozumienia Wielka Brytania mogła wynająć największą wyspę, Diego Garcia, Stanom Zjednoczonym na potrzeby utworzenia bazy wojskowej. Dla rodzimych mieszkańców Chagos, zwanych Chagossianami, było to jednak równoznaczne z wygnaniem. Około 2 000 Chagossian zostało przymusowo wysiedlonych ze swojej ojczyzny i od tamtego czasu nie mogą do niej powrócić.
Prawo do powrotu, ale nie na Diego Garcia
Porozumienie dotyczące przekazania wysp daje Chagossianom prawo do powrotu na swoje tereny, z wyjątkiem wyspy Diego Garcia, która pozostanie pod kontrolą brytyjską. Na wyspie nadal funkcjonuje baza wojskowa Stanów Zjednoczonych, co było jednym z kluczowych punktów umożliwiających osiągnięcie porozumienia, szczególnie w kontekście rosnącej rywalizacji geopolitycznej w regionie między krajami zachodnimi, Indiami a Chinami.
Krytyka ze strony rodzimych mieszkańców
Chagossianie od lat krytykują wykluczenie ich z procesu decyzyjnego dotyczącego ich przyszłości. Jak powiedział jeden z Chagossian mieszkający w Wielkiej Brytanii: „Pozostajemy bezsilni i pozbawieni głosu, jeśli chodzi o decydowanie o naszej własnej przyszłości”. Wiele osób związanych z wyspami obawia się, że ich interesy nie zostały dostatecznie uwzględnione, a decyzje zapadały ponad ich głowami.
Koniec brytyjskiej obecności na wyspach o strategicznym znaczeniu
W ogłoszeniu, które zostało wydane wspólnie przez premierów Wielkiej Brytanii i Mauritiusa, podkreślono, że decyzja ta kończy dziesięciolecia napiętych negocjacji między obydwoma krajami. Przekazanie Wysp Chagos Mauritiusowi stanowi historyczny krok w stronę dekolonizacji i regulowania sporów terytorialnych. Premier Keir Starmer i premier Pravind Jugnauth stwierdzili, że porozumienie jest „przełomowym momentem w naszych relacjach i demonstracją naszego trwałego zaangażowania na rzecz pokojowego rozwiązywania sporów i rządów prawa”.
Przyszłość bazy wojskowej na Diego Garcia
Porozumienie przewiduje, że Stany Zjednoczone nadal będą korzystać z bazy na Diego Garcia. Jest to kluczowe miejsce strategiczne dla operacji wojskowych w regionie, a jego zachowanie pod kontrolą brytyjsko-amerykańską było istotne dla kontynuacji negocjacji. Według obu stron umowa zapewni, że „długoterminowa, bezpieczna i efektywna działalność bazy na Diego Garcia, która odgrywa istotną rolę w bezpieczeństwie regionalnym i globalnym”, zostanie utrzymana.
Zapewnienie wsparcia dla Chagossian
Porozumienie zakłada także „naprawienie krzywd z przeszłości i wykazanie zaangażowania obu stron w zapewnienie dobrobytu Chagossian”. Minister Spraw Zagranicznych David Lammy zaznaczył, że korzyści z umowy obejmują również zamknięcie „potencjalnej nielegalnej drogi migracyjnej”. W ostatnich latach na wyspach zatrzymano kilkadziesiąt osób z Tamilów z Sri Lanki, które zostały umieszczone w obozie otoczonym ogrodzeniem. Los tych osób jest niepewny, a sytuacja staje się coraz bardziej skomplikowana z uwagi na toczące się batalie prawne.
Pakiet finansowego wsparcia i inwestycje infrastrukturalne
W ramach porozumienia Wielka Brytania zobowiązała się do udzielenia wsparcia finansowego Mauritiusowi, w tym do corocznych płatności oraz inwestycji w infrastrukturę. Mauritius będzie mógł także rozpocząć program przesiedleń na Wyspach Chagos, z wyjątkiem Diego Garcia. Ta ostatnia pozostanie pod brytyjską kontrolą przez okres początkowy wynoszący 99 lat, co oznacza, że na razie baza wojskowa będzie działać bez większych zmian.
Powitanie porozumienia przez Stany Zjednoczone
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden powitał tę „historyczną umowę” jako „wyraźny dowód, że dzięki dyplomacji i partnerstwu kraje mogą przezwyciężyć długotrwałe historyczne wyzwania, aby osiągnąć pokojowe i wzajemnie korzystne rezultaty”. Podkreślił, że umowa zapewnia przyszłość kluczowej bazy wojskowej, która „odgrywa istotną rolę w bezpieczeństwie narodowym, regionalnym i globalnym”.
Zróżnicowane stanowisko Chagossian
Chagossianie, mieszkający zarówno na Mauritiusie, Seszelach, jak i w Crawley w Sussex, mają różne opinie na temat losów swojej ojczyzny. Niektórzy z nich pragną powrócić na wyspy i tam zamieszkać, inni skupiają się bardziej na swoich prawach i statusie w Wielkiej Brytanii. Jeszcze inni uważają, że status archipelagu nie powinien być rozstrzygany przez osoby postronne. Isabelle Charlot, wypowiadając się na antenie BBC Radio 4, wyraziła nadzieję, że umowa umożliwi jej rodzinie powrót do korzeni jej ojca. Z kolei Frankie Bontemps, drugi pokolenie Chagossian mieszkający w Wielkiej Brytanii, mówił o uczuciu „zdrady” i „gniewu” z powodu braku zaangażowania Chagossian w negocjacje.
Brytyjska polityka wobec pozostałych terytoriów zamorskich
Podczas gdy Wielka Brytania rezygnuje z Wysp Chagos, pozostaje odpowiedzialna za 14 innych terytoriów zamorskich, takich jak Bermudy, Pitcairn, Montserrat czy Kajmany. Wiele z tych terytoriów uzyskało niepodległość w ciągu ostatnich dekad, a te, które pozostały, nadal cieszą się specjalnym statusem, w tym brytyjskim obywatelstwem i ochroną wojskową.
Zakończenie
Przekazanie Wysp Chagos Mauritiusowi stanowi ważny krok w procesie dekolonizacji. Choć decyzja o pozostawieniu bazy na Diego Garcia pod brytyjsko-amerykańską kontrolą budzi kontrowersje, porozumienie stanowi istotny element w budowaniu stabilności w regionie oraz naprawieniu krzywd wyrządzonych w przeszłości. Czy jest to jednak wystarczające, aby zagwarantować dobrobyt rodzimym mieszkańcom wysp? Na to pytanie odpowiedź znajdzie się w działaniach przyszłych pokoleń i ich zdolności do włączenia się w dialog o losach swojego dziedzictwa.















