Plan dotycząca zakończenia wojny w Ukrainie wywołuje kontrowersje i budzi poważne obawy w Kijowie i wśród międzynarodowych partnerów Ukrainy. Według doniesień „The Telegraph”, plan byłego prezydenta USA zakłada zgodę na zatrzymanie przez Rosję niemal całego terytorium, które Moskwa zajęła od początku inwazji. Ta siedmiopunktowa inicjatywa pokojowa nie przewiduje przy tym wyraźnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony Stanów Zjednoczonych.
Generał Bogusław Pacek
Generał w rozmowie z Onetem ocenia, że propozycja Trumpa, choć trudna do zaakceptowania przez Ukrainę, może być jedyną realną drogą do zatrzymania konfliktu. Jego zdaniem, sytuacja na wschodzie Ukrainy uległa znaczącej zmianie demograficznej. Badania, które prowadził na Krymie oraz w obwodach ługańskim i donieckim, wskazują, że tereny te w dużej mierze zamieszkują już Rosjanie lub osoby o nastawieniu prorosyjskim. Generał Pacek wyraża wątpliwość, czy Kijów jest obecnie w stanie odzyskać te ziemie w całości.
Amerykańska propozycja
USA idzie jeszcze dalej, sugerując formalne uznanie rosyjskiej suwerenności nad Krymem oraz de facto akceptację rosyjskiej kontroli nad innymi okupowanymi terytoriami. Taki scenariusz oznaczałby zamrożenie linii frontu na obecnym stanie, co pozwoliłoby Władimirowi Putinowi zachować zdobycze terytorialne. Generał Pacek podkreśla, że realia geopolityczne i demograficzne są obecnie wyjątkowo niekorzystne dla Ukrainy. Przypomina, że jeszcze za prezydentury Petra Poroszenki obawiano się wyników referendów na wschodzie kraju, co uniemożliwiło ich przeprowadzenie.
„To są ziemie ukraińskie” Zaznacza generał Pacek, „ale ich dziś odzyskać się w całości nie da”. Trudna historia Ukrainy pod rządami Związku Radzieckiego, w tym przymusowe przesiedlenia ludności, doprowadziły do znaczących zmian w strukturze etnicznej wschodnich regionów. Ekspert relacjonuje, że podczas jego pobytów na tych terenach niemal nikt nie posługiwał się językiem ukraińskim, a większość mieszkańców uczęszczała do cerkwi podległej Moskwie, czując silniejszą więź emocjonalną z Rosją niż z Ukrainą.
„Sytuacja jest patowa”, konkluduje generał Pacek. W jego opinii, Ukraińcy muszą zmierzyć się z trudnym pytaniem o priorytety na obecnym etapie wojny: kontynuować walkę za wszelką cenę, czy też, w imię ochrony życia ludzkiego, pogodzić się z czasową utratą części terytorium okupowanego przez Rosję. Zaznacza przy tym, że Rosja nie tylko kontroluje te ziemie, ale dąży również do uzyskania międzynarodowego uznania swojego prawa do nich, co jest kluczowym elementem umocnienia swojej państwowości. W tej kwestii generał Pacek nie widzi łatwego rozwiązania.
Wiceprezydent USA J.D. Vance również publicznie wypowiedział się na temat potencjalnego zakończenia konfliktu, sugerując, że Rosja i Ukraina będą musiały dokonać wymiany terytoriów, aby osiągnąć porozumienie pokojowe. Według agencji Bloomberg, Vance, przebywający z wizytą w Indiach, stwierdził, że „będą musiały nastąpić pewne zamiany terytorialne”. Jego zdaniem, linie rozgraniczenia sił powinny przebiegać „niedaleko obecnych linii frontu”, co implikuje konieczność ustępstw terytorialnych zarówno ze strony Moskwy, jak i Kijowa.
Vance podkreślił , że Stany Zjednoczone przedstawiły obu stronom konfliktu „bardzo jasną propozycję” dotyczącą ścieżki prowadzącej do pokoju. Jednocześnie ostrzegł, że w przypadku odrzucenia tej propozycji, USA „wycofają się z tego procesu”. Bloomberg zauważa, że „zamrożenie konfliktu wzdłuż istniejącej linii frontu byłoby znacznie większym poświęceniem dla Ukrainy”, która konsekwentnie deklaruje swój cel odzyskania wszystkich utraconych terytoriów na wschodzie i południu kraju.
Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, w rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem również zasygnalizował możliwość wycofania się Stanów Zjednoczonych z roli mediatora, jeśli wkrótce nie pojawi się „jasna ścieżka do pokoju”. Podobne doniesienia pojawiły się w „Financial Times”, który, powołując się na swoje źródła, informował o propozycji Władimira Putina dotyczącej zatrzymania inwazji na obecnej linii frontu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, komentując te doniesienia, ostrzegł, że dyskusje o ustępstwach terytorialnych stanowią przedłużenie wojny, czego pragnie Rosja. Jego stanowisko pozostaje niezmienne: Ukraina nie zamierza oddawać swoich suwerennych terytoriów.
















