W listopadzie 2021 roku administrator jednego z budynków w Warszawie postanowił ingerować w swobodę ekspresji i wyraził żądanie usunięcia tęczowej flagi wywieszonej na elewacji klubu sportów walki. Jego pretekstem była rzekoma konieczność uzyskania zgody właściciela budynku. Ta jawna próba cenzury spotkała się ze stanowczym sprzeciwem właścicielki klubu, która nie zamierzała ulegać presji.
Skandaliczny pozew za sprzeciw wobec dyskryminacji
Po niemal trzech latach administrator, najwyraźniej nie mogąc pogodzić się z przegraną, stał się stroną w procesie, w którym zarzuca właścicielce klubu naruszenie jego „praw”. To on jednak naruszył jej wolność, próbując zmusić ją do usunięcia symbolu, który reprezentuje społeczność walczącą o równość i prawa człowieka. Właścicielka klubu nie zamierza milczeć i domaga się oficjalnych przeprosin oraz rekompensaty na rzecz Kampanii Przeciw Homofobii.
Klub jako przestrzeń wolności i równości
Klub sportów walki „Otwarte Serca Zaciśnięte Pięści” od 2016 roku stanowi bezpieczną przestrzeń dla osób LGBTQ+, które chcą trenować w atmosferze akceptacji i wsparcia. Właścicielka klubu aktywnie wspiera walkę o równość, uczestnicząc w paradach równości i publicznie opowiadając się za prawami społeczności LGBT. Próba zmuszenia jej do usunięcia flagi była niczym innym jak atakiem na wartości, które reprezentuje.
Tchórzliwa reakcja administratora
Administrator, działający jak samozwańczy strażnik norm konserwatywnej estetyki, pojawił się w klubie, by „przypomnieć” właścicielce o rzekomych zasadach dotyczących elewacji. Twierdził, że nie wypowiada się w kwestii LGBT, ale jego działania mówią same za siebie. Ta skandaliczna interwencja była niczym innym jak próbą uciszenia symbolu, który dla wielu ludzi jest znakiem nadziei i walki o równość.
Hipokryzja Ordo Iuris i ich „argumenty”
Reprezentujący administratora Instytut Ordo Iuris po raz kolejny pokazuje swoją prawdziwą twarz – organizacji, której celem jest systematyczne tłamszenie praw osób LGBTQ+. W swojej odpowiedzi na pozew bagatelizują sytuację, sugerując, że flaga mogła kogoś urazić. Jakby w pluralistycznym społeczeństwie istniało prawo do niekonfrontowania się z cudzymi przekonaniami!
Nie damy się uciszyć
Ordo Iuris próbuje podważyć fundamentalne wartości, jak wolność słowa i prawo do manifestowania swojej tożsamości. Tymczasem każdy, kto wywiesza tęczową flagę, robi to, by pokazać dumę i sprzeciw wobec dyskryminacji. Właścicielka klubu miała pełne prawo umieścić symbol na elewacji lokalu, który wynajmuje. Próba cenzurowania tego aktu to atak na wolność i demokrację.
Nie ma zgody na dyskryminację
Administrator i jego poplecznicy powinni zrozumieć, że społeczność LGBT nie ulegnie zastraszaniu. Ten pozew jest nie tylko bezzasadny, ale również skandaliczny w swojej istocie. Nie pozwolimy na próby tłamszenia naszej tożsamości i ograniczania przestrzeni wolności. Sprawa ta stanie się kolejnym dowodem na to, jak systemowe mechanizmy ucisku wciąż próbują kontrolować społeczność LGBTQ+, ale my nie damy się zastraszyć.
















