Codzienność stawia nas przed sytuacjami, w których ludzie różnie radzą sobie ze stresem i obciążeniami. Na przykład, gdy dwóch pracowników musi nagle poprowadzić prezentację, bo szef zachorował, jeden może krótko zirytować się, a następnie skupić i przygotować prezentację spokojnie.
Drugiemu już samą myśl o zadaniu może przyprawiać o pocenie się, problemy ze snem, wątpliwości co do siebie, a po prezentacji czuje się wyczerpany przez kilka dni.
Nie każdy jest jednakowo odporny
Choć sytuacja jest taka sama, reakcje bywają różne. To, jak dobrze ktoś radzi sobie ze stresem i co uważa za obciążające, zależy od wielu czynników: cech wrodzonych, doświadczeń życiowych i psychicznej odporności.
Nie każdy człowiek ma taką samą wytrzymałość psychiczną. Ważne jest, by nie traktować tego jako słabości – zwłaszcza jeśli łatwo wywieramy na siebie presję.
Resilience i wrażliwość psychiczna
Psychiatria wyróżnia dwa kluczowe pojęcia związane z odpornością: rezyliencję i wrażliwość (vulnerabilność). Rezyliencja oznacza zdolność radzenia sobie z problemami i kryzysami. Wrażliwość natomiast pokazuje, jak podatna na stres i kryzysy psychiczne jest dana osoba.
„Osoby o wysokiej rezyliencji potrafią przejść przez żałobę po rozstaniu, utracie pracy czy śmierci zwierzęcia domowego. U osób o wysokiej wrażliwości te same wydarzenia mogą prowadzić do poważnej depresji lub innych problemów psychicznych” – tłumaczy prof. dr Petra Beschoner, specjalistka psychiatrii i psychoterapii.
To oznacza, że to, co dla jednej osoby jest „tylko” bolesnym życiowym doświadczeniem, dla innej może stać się ciężkim kryzysem, z którym trudno sobie poradzić samodzielnie.
Niezrozumienie w otoczeniu
Psychiatra często porównuje to do beczki, którą każdy nosi w sobie. Jej dno symbolizuje osobistą podatność na stres i kryzysy. U osób o wysokiej wrażliwości dno jest wyżej, więc do beczki zmieści się mniej stresu.
W praktyce oznacza to, że niektórzy radzą sobie z trudnościami bez problemu, podczas gdy inni szybko osiągają granicę wytrzymałości. Drobne sytuacje mogą wówczas wywołać silne emocje, co bywa niezrozumiałe dla otoczenia.
Kiedy drobnostki stają się przytłaczające
Nie zawsze potrzeba wielkiego życiowego wstrząsu, by stracić równowagę. „Odwołanie długo wyczekiwanego spotkania, dodatkowa godzina pracy z powodu niezadowolonego klienta, awaria samochodu czy krytyka przygotowanego posiłku mogą wystarczyć, by poczuć całkowite wyczerpanie i przygnębienie” – mówi prof. Beschoner.
W takich chwilach nawet proste czynności, jak pranie czy rozmowa telefoniczna, mogą przytłaczać. Trudno też zmotywować się do przyjemnych aktywności, np. spotkania z przyjaciółką.
Porównania budzą złe emocje
Wiele osób porównuje się z innymi, zastanawiając się, dlaczego inni radzą sobie tak dobrze w sytuacjach, które same postrzegają jako trudne. Takie porównania prowadzą jednak do samokrytyki i zapominania, że każdy ma inną „psychiczną konfigurację”.
Podobnie jak niektórzy z nas mają naturalnie mocniejszy organizm, a inni szybciej chorują, tak samo działa psychika. Geny, doświadczenia z dzieciństwa i młodości, wsparcie społeczne i obecne warunki życia wpływają na to, jak ktoś jest odporny.
Jak zwiększyć własną odporność
Ciągłe pytanie „dlaczego inni radzą sobie lepiej?” prowadzi do presji i większego stresu. Lepiej zaakceptować własne granice i stopniowo wzmacniać swoją odporność psychiczną.
Pomocne są m.in.:
-
Ćwiczenia uważności, takie jak medytacja czy joga – już 10 minut dziennie uspokaja umysł i pomaga dystansować się od problemów.
-
Dbanie o relacje społeczne – rozmowa i wsparcie bliskich pomagają lepiej radzić sobie z trudnościami.
-
Samoopieka – regularny ruch, spacer, bieganie, jazda na rowerze redukują stres. Ważny jest też sen i zdrowa dieta. Małe rytuały, np. spacer w przerwie na lunch lub wieczór bez telefonu, mogą wiele zmienić.
-
Praca nad sposobem myślenia – koncentrowanie się na rozwiązaniach i traktowanie wyzwań jako okazji do nauki wzmacnia pewność siebie.
Jeśli brakuje siły na samodzielne działania – np. przy depresji czy innych problemach psychicznych – warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty. Profesjonalne wsparcie pomaga budować odporność i radzić sobie z trudnościami.
















